Gwatemala – Informacje Praktyczne

Stan na wrzesień 2016.

Waluta: Quetzal (GTQ). 1 USD to ok. 7,5 GTQ.

Wiza: Polacy nie potrzebują wyrabiać wizy do Gwatemali. Standardowo celnik wbija pieczątkę do paszportu z pozwoleniem na pobyt do 90 dni.

Wjazd i wyjazd: Przy wjeździe dostaje się karteczkę potwierdzającą zezwolenie na przebywanie w kraju. Należy ją zachować do momentu wyjazdu z Gwatemali. Brak oficjalnych opłat wjazdowych i wyjazdowych. Podobno czasem urzędnicy żądają drobnej opłaty w wysokości 2 USD za wjazd do kraju, nam to się nie zdarzyło.

Transport: Branża turystyczna jest bardzo dobrze rozwinięta w Gwatemali. W zasadzie można jeździć minibusami dedykowanymi tylko dla turystów w większości części kraju. Ceny wahają się w zależności od odległości w granicach 7 – 40 USD. Istnieje mnóstwo biur podróży i warto pochodzić po różnych miejscach i popytać o ceny. Czasami różnice kwotowe do tych samych destynacji to 20 USD. Można się też targować. Alternatywą jest jazda transportem miejskim tzw. „chicken busami”. Są one dużo tańsze, ale wymagają częstych przesiadek. Są one podobno mniej bezpieczne ze względu na brawurową jazdę kierowców, ścisk oraz nagminne kradzieże. Podobno raz w tygodniu w gazetach opisują tragiczny wypadek chicken busa. My w Gwatemali nie korzystaliśmy z transportu miejskiego i bardzo żałujemy, ponieważ poczynając od Salwadoru przemieszczamy się tylko chicken busami i lokalnymi busami i czujemy się w nich bezpiecznie, a dodatkowo podróż staje się dużo ciekawsza.

W mieście można korzystać z taksówek, rowerowych riksz i tuc-tuców czyli trójkołowych pojazdów. Ceny należy ustalać i trzeba negocjować przed wejściem.

Bezpieczeństwo: My nie czuliśmy się zbyt bezpiecznie w Gwatemali, ale myślę, że wynika to z tego, że był to nasz pierwszy kraj w Ameryce Środkowej, który odwiedziliśmy, a wcześniej naczytaliśmy się dużo strasznych rzeczy o tym rejonie świata. Ponadto wszyscy pracownicy branży turystycznej zapewniają, że jest niebezpiecznie i najlepiej jeździć na wycieczki zorganizowane, najlepiej przez nich samych. Co prawda transport w nocy nie jest zalecany, nawet miejscowym. Nasi znajomi Gwatemalczycy, o których pisaliśmy w poście o Semuc Champey, opowiadali jak to jechali pod namiot i o północy na drodze musieli się zatrzymać, bo w poprzek jezdni rozłożone były duże kamienie. Gdy się zatrzymali otoczyła ich grupa mężczyzn. Jak to ujęła nasza koleżanka, myślała że to „już jest jej koniec”. Grupa rzezimieszków szczęśliwie puściła ich wolno, ale co by zrobiła z białymi obcokrajowcami – nie wiadomo.

Dużym zaskoczeniem dla nas było to, że wszyscy tam chodzą z maczetami. Nawet 10 letnie dzieci miewają przy sobie maczety. Maczeta jest ich podstawowym narzędziem pracy, czy to do koszenia trawy, ścinania drzew, obierania kokosów czy rąbania drewna. Człowiek z maczetą to widok powszechny. Tak samo jak strażnicy z długą bronią palną, którzy pilnują ulic, supermarketów i banków. Jak się potem przekonaliśmy w innych krajach Ameryki Środkowej jest podobnie.

O przejeździe z Meksyku do Gwatemali pisaliśmy tu.

Reklamy

Zostaw komentarz/ Leave a Reply

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s