Panamá City i Kanał Panamski 

Po troszkę długawym pobycie w super kempingu w El Valle de Anton wreszcie udaliśmy się autobusem do Panamy. Przejazd nie należał do tanich, ale był dosyć szybki i wygodny (4h i 4,25 USD). Prawie wszystkie autobusy międzymiastowe oraz większość miejskich zatrzymują się na głównym dworcu autobusowym (Albrook Terminal). Jest to dość nowoczesny dworzec i sprawił na nas mile wrażenie jednak ciężko było dowiedzieć się o jakiekolwiek rozkłady jazdy autobusów na kolejne nasze wycieczki. Ale tym postanowiliśmy się martwić później.

Po ok. dwóch miesiącach spędzonych w Ameryce Centralnej widok nowoczesnego metra (otwartego do użytku ok. 2 lata temu) bardzo nam się spodobał i cieczyliśmy się z tego luksusu jak dzieci. Tym bardziej, że pierwszym razem korzystaliśmy z niego poza godzinami szczytu, więc było puste. Koszt metra to 0,35 USD.

Z tego co się zorientowaliśmy, miasto jest ogólnie bezpieczne poza niektórymi dzielnicami do których nie powinno się zapuszczać. Najbardziej trzeba uważać na samochody. Światła są, ale mało kto się przejmuję, że świeci czerwone. Przy przechodzeniu przez ulicę poziom adrenaliny znacznie skacze. Zwykle to się kończy tak, że ja przechodzę w najdogodniejszym momencie, a Marta zostaje i czeka na lepsze okno komunikacyjne. No ale trzeba uważać, szczególnie na motocykle.

Co do samego zwiedzania miasta to np. bulwar Cinta Costera z widokiem na wieżowce jest bardzo zadbany. Casco Viejo oraz Avenida Argentina niezbyl nam się podobały.

W drodze na bulwar
W drodze na bulwar
Czteropasmówka
Czteropasmówka, oczywiście obok druga taka sama jezdnia
Obowiązkowe zdjęcie z napisem
Obowiązkowe zdjęcie z napisem

Podczas naszego spaceru do Casco Viejo po drodze odwiedziliśmy targ rybny na którym pierwszy raz próbowaliśmy ceviche. Sałatka z surowych owoców morza z limonką solą i cebulą, było bardzo smaczne. Wersja z surową rybą smakuje podobnie jak nasz marynowany śledź.

Słynny Panamski bokser - Roberto Duran
Słynny Panamski bokser – Roberto Duran

Po dwóch miesiącach podróży przyszedł czas, że musiałem zmienić fryzurę. Marta od długiego czasu truła, że mógłbym zmienić fryz na trochę bardziej latino. Wyuczyłem się więc na pamięć zdania „No como gringo, como un Latino, por favor” (czyli: Nie jak gringo tylko jak Latynos, proszę). Wizyta kosztowała 5 USD (+1USD napiwku) i była na dość profesjonalnym poziomie, fryzjer używał jednorazowych żyletek i alkoholowego płynu do dezynfekcji.

image
Andrzej Latino

Ale bez litra żelu ta fryzura już tak nie wygląda.

Kanał Panamski

Z terminalu Albrook wsiedliśmy w autobus (0,25 USD) jadący do śluzy Miraflores na Kanale Panamskim. Miraflores jest najczęściej odwiedzanym dokiem przez turystów na kanale. Codziennie przez kanał przepływa 38 statków. Przepłynięcie dystansu 80 km z jednego oceanu na drugi zajmuje około 8h. Wydawałoby się, że w takim razie statki powinny przepływać jeden za drugim. My musieliśmy czekać na swój pierwszy statek aż 3h. Było to akurat związane z problemami na innym odcinku.

Doki Miraflores
Doki Miraflores
img_9049
Widok na Kanał od strony Pacyfiku

W trakcie czekania poszliśmy do Muzeum Kanału Panamskiego znajdującego się przy śluzie (wejście 15 USD). Jest to bardzo ładne muzeum opowiadające o historii kanału i warto je zobaczyć. Dowiedzieliśmy się z niego, że w czerwcu 2016 roku odbyło się otwarcie nowej, dużo większej nitki kanału, o której nie mieliśmy pojęcia, że istnieje. Moja Mama skomentowała to w ten sposób, że nie mamy telewizji dlatego nie wiemy co się dzieje na świecie. Potem poszliśmy zobaczyć 15 minutowy film również o kanale.

Czekały nas dwie godziny czuwania na statek. Marta się wahała czy czekać, bo przecież nieraz była na śluzie na Mazurach i wie ile przy tym jest cyrku i zabawy, ale ja nigdy nie byłem, więc koniecznie chciałem to zobaczyć. Poza tym rozmiary statków tutaj są trochę większe, a marynarze bardziej doświadczeni niż my weekendowi żeglarze.

Poprosiliśmy Pana, żeby nam zrobił zdjęcie
Marta poprosiła Pana, żeby nam zrobił zdjęcie
...potem Pan poprosił Martę, żeby mu zrobiła zdjęcie ze mną
…potem Pan poprosił Martę, żeby mu zrobiła zdjęcie ze mną

W czasie tak długiego oczekiwania zdążyłem się zdrzemnąć, ale tylko na moment, który akurat Marta utrwaliła.

Drzemka
Drzemka

Tyle czekania i wreszcie przypłynął statek, spodziewałem się jakiegoś kontenerowca, a nie wycieczkowca takiego jak pływa po Wiśle.

img_9104
Statek? Raczej stateczek w Kanale Panamskim

Potem było już lepiej.

img_9145
Statki w Kanale Panamskim
Statek w Kanale
Statek w Kanale
Statek w Kanale i Andrzej
Statek w Kanale i Andrzej

Panama City serdecznie polecamy, byliśmy tutaj tylko trzy noce co z perspektywy czasu uważamy za zbyt krótki pobyt.

 

Reklamy

Zostaw komentarz/ Leave a Reply

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s