Otavalo i Góra Fuya Fuya (4263 m n.p.m.)

Otavalo to nie duże turystyczne miasteczko. Dotarliśmy tutaj z granicy kolumbijskiej autobusem jadącym w kierunku Quito. Busiarz wysadził nas gdzieś na rogatkach miasta. Bilet na autobus kosztował 3,75 USD, a podróż trwała 3h.

Otavalo i okolica
Otavalo i okolica

Miasto znane jest przede wszystkim z sobotniego targu regionalnych rzemiosł. My akurat dotarliśmy tam w niedzielę, więc widzieliśmy zaledwie namiastkę tego co się dzieje w sobotę, ale też było w czym wybierać.

Targ w Otavalo
Targ w Otavalo

img_5380

img_5383

Andrzej nam znalazł bardzo fajny hostel „Flying Donkey”, w którym panowała sympatyczna atmosfera, a współlokatorzy wydawali się normalni.

W pierwszy dzień poszliśmy do pobliskiego parku obejrzeć tamtejsze wodospady „Cascadas de Peguche”. Park jest całkiem ładny i warto wybrać się tam na spacer.

Park Cascadas de Peguche
Park Cascadas de Peguche
Wodospad
Wodospad

img_0787

Po wycieczce poszliśmy na obiad dnia czyli ekwadorskie „almuerzo” (2,5 USD), które na ogół składa się z przystawki (popcorn lub prażone ziarna kukurydzy), sycącej zupy, drugiego dania, kompotu oraz deseru (galaretka, owoc lub budyń). Obiady ekwadorskie według nas są dużo bardziej urozmaicone i smaczniejsze niż te, których próbowaliśmy w Kolumbii. Będąc w Ekwadorze ani razu nie gotowaliśmy własnego obiadu, a po almuerzo wracaliśmy tak objedzeni, że ledwo szliśmy. Urodziny i imieniny Andrzeja uczciliśmy przepysznym ciastem z marakuji w cukierni „The Pie Shop” na rynku miasta.

Ciasto z marakuji
Ciasto z marakuji

Następnego dnia umówiliśmy się z kolegą z hostelu, Amerykaninem Ryanem (nie Goslingiem ;( ), że razem pojedziemy na wycieczkę na górę Fuya Fuya (4263 m n.p.m.). Właściciel hostelu zaopatrzył nas w mapę:

Mapa wejścia na górę Fuya Fuya
Mapa wejścia na górę Fuya Fuya

Żeby się tam dostać wzięliśmy taksówkę w stronę jezior Lagunas de Mojanda. Z taksówkarzem umówiliśmy się, żeby po nas przyjechał 5 godzin później. Koszt przejazdu w jedną stronę to 11 USD.

Jezioro i góry wyglądały przepięknie. Na początku zgodnie z mapą chcieliśmy wejść na lewy niższy szczyt, ale okazało się, że bez sprzętu wspinaczkowego raczej nie jest to bezpieczne, więc udaliśmy się na wyższy prawy szczyt. Po raz pierwszy przekroczyliśmy 4000 m n.p.m., co bez ciężkich plecaków wcale nie było takie trudne.

Laguna de Mojeda
Laguna de Mojanda
Droga na górę
Droga na górę
Ryan i Andrzej
Ryan i Andrzej

img_0818

Zmiana planów i idziemy na prawy szczyt
Zmiana planów i idziemy na prawy szczyt
Na szczycie Fuya Fuya (4236 m n.p.m.)
Na szczycie Fuya Fuya (4236 m n.p.m.)

Gdy zeszliśmy na dół, okazało się, że zostały nam jeszcze dwie godziny do przyjazdu taksówkarza, więc przeszliśmy się kawałek wzdłuż jeziora.

Widok na górę Fuya Fuya
Widok na górę Fuya Fuya
Góra Fuya Fuya - lewy i prawy szczyt
Góra Fuya Fuya – lewy i prawy szczyt

Otavalo zrobiło na nas bardzo dobre wrażenie i poza naszymi dwoma wycieczkami jest tam mnóstwo innych opcji wspinaczkowych i spacerowych. Dzięki temu nie  było nam już aż tak smutno, że wyjechaliśmy z Kolumbii.

Reklamy

Zostaw komentarz/ Leave a Reply

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s