Copacabana, Isla del Sol – jezioro Titicaca od strony Boliwii

Z Puno w Peru udaliśmy się na drugą stronę jeziora Titicaca, do Copacabany, miasteczka leżącego po stronie boliwijskiej. Granicę Peru-Boliwia przekroczyliśmy turystycznym autokarem (Tour Peru, 20 PEN, 5 h), co było błędem ponieważ zajęło nam to dużo dłużej niż gdybyśmy pojechali na własną rękę taksówkami albo colectivo. Z drugiej strony, jeszcze w Peru po drodze widzieliśmy strajk tuc tuców – kierowcy zablokowali ulicę i ją rozkopali (dosłownie), więc moglibyśmy mieć problem ze znalezieniem taksówki.

IMG_6137IMG_6140

Ponieważ postój na granicy się przedłużał, a pyszne chlebki z Puno już nam się skończyły, kupiliśmy boliwijski przysmak – pocorn gigant na słodko.

IMG_4554

Przed wjazdem do Copacabany do autokaru wszedł jakiś strażnik i kazał sobie zapłacić po 2 BOB od osoby za wjazd do miasteczka, tzw. opłata klimatyczna…

IMG_6143
Copacabana – święcenie nowych samochodów

Sama Copacabana niezbyt nam się podobała, ale jezioro i niedaleka wyspa del Sol jest warta zobaczenia.  W miasteczku jest mnóstwo agencji, które organizują takie wycieczki. My zdecydowaliśmy się na opcję jednodniową (30 BOB), ale warto wziąć namiot na wyspę i spędzić tam noc, ponieważ na plaży od północnej strony wyspy widzieliśmy bardzo ładny kemping.

IMG_3571
Copacabana – przystań

Podróż na północną część wyspy motorówką zajęła nam ponad godzinę. Niby jest to wyspa słońca, ale nas zastała ulewa. W cenie wycieczki mieliśmy przewodnika, który opowiadał o historii wyspy, jej mieszkańcach i kamiennych ruinach po przodkach. Za wstęp na północną część wyspy musieliśmy zapłacić dodatkowo 15 BOB od osoby. W ramach wycieczki można było pieszo wrócić na południową część wyspy lub wsiąść z powrotem na łódkę.

My postanowiliśmy się przespacerować te kilka kilometrów z powrotem. Po drodze spotkaliśmy strażników „środkowej” części wyspy i musieliśmy zapłacić kolejne 15 BOB od osoby za wstęp na ich teren.

IMG_3616

IMG_3635
Północna część wyspy

IMG_3652

IMG_3665
Świnki
IMG_3671
Ścieżka

Po kilkudziesięciu minutach spaceru po „środkowej części wyspy” dotarliśmy do kolejnej stróżówki, w której Pan chciał od nas ściągnąć opłatę za wejście na południową część (10 BOB od osoby). Mimo, że czytaliśmy wcześniej, że takie opłaty się pojawiają, trochę się zdenerwowaliśmy i zaczęliśmy się kłócić, że my nie chcemy zwiedzać jego południowej części wyspy, tylko że idziemy już na przystań na łódkę. Niestety nie udało nam się nic wytargować, więc znowu musieliśmy zapłacić.

Zbieranie przez miejscowych opłat na każdym kroku było dość irytujące. Szkoda, że nie mogą się oni między sobą dogadać, bo dużo bardziej elegancko byłoby zapłacić jedną wyższą opłatę na wejściu, niż co chwila płacić kolejnemu kolesiowi za niewiadomo co.

IMG_3677
Południowa część wyspy

IMG_3686

Naszym zdaniem nie warto spać w samej Copacabanie. Jeżeli jest taka możliwość to od razu byśmy polecali wycieczkę na wyspę i spędzenie tam noclegu, czy to pod namiotem (w północnej części wyspy) czy w jakieś gospodzie, których było sporo na południu wyspy.

Reklamy

Zostaw komentarz/ Leave a Reply

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s