Park Eduardo Avaroa i Salar de Uyuni

Przyjeżdzając do Boliwii jednego byliśmy pewni – chcemy koniecznie zobaczyć pustynie solne ‚Salar de Uyuni’.

Nie zastanawiając się długo, kupiliśmy więc bilet na nocny autobus z La Paz do Uyuni (100 BOB, 9h). Wyjazd z miasta zajął 1,5 h, a po drodze kierowca zatrzymał się w el Alto, gdzie połowa autobusu wysiadła żeby kupić liście koki.

Jeszcze przed świtem dojechaliśmy do Uyuni. Nie mieliśmy żadnego planu odnośnie tego jaką wybierzemy opcje wycieczki żeby zobaczyć pustynie (są wycieczki jednodniowe lub kilkudniowe), ani żadnego noclegu. O godzinie 5 rano Uyuni nie zachęca do zostania tam ani na chwilę – 4 zakurzone ulice na krzyż i same biura turystyczne, dlatego jednogłośnie stwierdziliśmy, że pojedziemy dalej na południe do Tupizy. Na szczęście jedyny autobus z Uyuni do Tupizy miał odjechać o 6. rano. Podróż do Tupizy zajęła nam kolejne 8h (50 BOB). Jechaliśmy przez zupełne pustkowia. W połowie drogi zatrzymaliśmy się na obiad w miasteczku pustynnym.

Po południu dojechaliśmy do celu. Nasza podróż z przesiadką w Uyuni, a potem przejazdem przez pustynię była długa i męcząca. Z La Paz jadą bezpośrednie nocne autobusy do Tupizy, i nie przez pustynie, tylko normalną drogą asfaltową, więc zdecydowanie lepiej było wybrać tę opcję.

W Tupizie spędziliśmy dwie noce. Kolejny dzień poświęciliśmy na rozeznanie i wybranie właściwej wycieczki. Biur turystycznych oferujących się w Tupizie jest mnóstwo – my zdecydowaliśmy się na Torre Tours  i nie żałujemy. Czterodniowa wycieczka z końcem w Uyuni kosztowała nas 1250 BOB/os. Wycieczka była super i jesteśmy bardzo zadowoleni z naszego wyboru. W cenę wchodziły 3 noclegi na terenie parku, wyżywienie (pyszne!), przewodnik i transport Toyotą Land Cruiser. Razem z nami w samochodzie jechało rodzeństwo z Holandii.

Mapa
Mapa

 

Dzień 1. Tupiza – San Pablo de Lipez – San Antonio de Padua – Quetena Chico

IMG_3711 — kopia
Nasz samochód i kierowca
IMG_3742
Lamy

IMG_3759

IMG_3767
Obiad na trasie
IMG_3802
San Pablo
IMG_3838
San Antonio ruiny i kopalnia srebra
IMG_3870
Ruiny w San Antonio
IMG_3890
Zając pustynny (w środku zdjęcia)
IMG_3934
4855 m n.p.m.

Wyjechaliśmy samochodem na ponad 5000 m n.p.m., jednak nie odczuwaliśmy satysfakcji z wysokości takiej jak przy samodzielnym wejściu z plecakiem w Peru na przełęcz Punta Union (4750 m n.p.m.).

IMG_3964
Więcej lam
IMG_4008
Flamingi
IMG_4019
Flamingi

 

Dzień 2. Quetena Chico –  Desierto de Dali – Laguna Verde y el Volcan Licancabur – Termas de Polques – Sol de la Manana Geyser – Laguna Colorada

IMG_4054

IMG_4071
Pustynia Daliego
IMG_4130
Toksyczna Laguna Verde y el Volcan Licancabur

IMG_4138

IMG_4148
Gorące źródła – wątpliwa atrakcja
IMG_4163
Gejzery
IMG_4165
Gejzery

IMG_4172

IMG_4199
Laguna Colorada
IMG_4203
Laguna Colorada
IMG_4225
Raz w roku w trakcie karnawału lamy są przyozdabiane kolorowymi wstążkami
IMG_4278
Laguna Colorada
IMG_4305
Jeziorko obok Laguny Colorady

IMG_4316

 

Dzień 3. Laguna Colorada – Arbol de Piedra – Laguna Negra – Kanion z rzeką – Julaca – Hotel solny

IMG_4340
Arbol de Piedra
IMG_4411
Białe flamingi
IMG_4461
Laguna Negra
IMG_4525
Zepsuty samochód
IMG_4550
Mini amazonka
IMG_4553
Masyw skalny
IMG_4634
Mała wioska Julaca jak z horroru

Na koniec trzeciego dnia zatrzymaliśmy się w hotelu zbudowanym z solnych bloków. Co nam się tam najbardziej podobało, to to że mogliśmy wreszcie wziąć prysznic po trzech dniach. W poprzednich noclegach nie było takiej opcji.

IMG_6264
Hotel solny

Dzień 4. Hotel solny – Salar de Uyuni – Uyuni

Czwartego dnia, jeszcze przed świtem wyjechaliśmy na pustynię solną Salar de Uyuni. Byliśmy tam w trakcie pory deszczowej, przez co część jej powierzchni była pokryta wodą, co dawało efekt lustra. Poziom wody był dość wysoki dlatego nie mogliśmy zwiedzić wyspy z kaktusami i kopczyków solnych, ale i tak cieszyliśmy się, że udało nam się wjechać na pustynię, a lustro wodne zapierało dech w piersiach.

IMG_4742

IMG_4743

IMG_4744
 
IMG_4860
 
IMG_4861
 
IMG_4945
 
IMG_5000
 
IMG_5325
 
IMG_5363
 
IMG_5383
Przez pustynię przebiegał wyścig Dakar

Po wyjeździe z pustyni, podjechaliśmy jeszcze zwiedzić cmentarzysko pociągów, które było dość ciekawe.

IMG_5447
Cmentarzysko pociągów w Uyuni

IMG_5495

 

Park Narodowy i Salar de Uyuni zwiedziliśmy w styczniu 2017 roku. Wycieczkę z Tupizy do Uyuni gorąco polecamy.

Reklamy

3 myśli na temat “Park Eduardo Avaroa i Salar de Uyuni”

Zostaw komentarz/ Leave a Reply

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s